
– Dla mnie były to jedne z najszczęśliwszych chwil w życiu – móc dawać miłość, troskę, opiekę tym, którzy doświadczyli ich tak mało... – tak wspomina pobyt w jednym z ukraińskich domów dziecka Tomek, który wyjechał tam jako wolontariusz w ramach programu EVS (European Voluntary Service – Wolontariat Europejski).
Na Ukrainie brakuje domów dziecka. Ich funkcje przejmują internaty przy szkołach. Tam umieszczane są dzieci osierocone przez rodziców albo odebrane im prawnie z powodu poważnych zaniedbań. Zarówno domy dziecka, jak i internaty, z powodu niskich dotacji ze strony państwa, borykają się z poważnymi problemami finansowymi. Często brakuje im pieniędzy nawet na ubrania dla podopiecznych. Pomoc, której tam udzielamy, choć wydawać by się mogła błaha, wywołuje rzadki u tych dzieci błysk radości w oczach i uśmiech na twarzy.
Do internatów na Ukrainie zawozimy oraz przekazujemy bezpłatnie odzież i zabawki. Dary te pochodzą od duńskiego sponsora oraz od indywidualnych darczyńców. Finansujemy tym dzieciom także artykuły szkolne. Tam również kierujemy wolontariuszy w ramach programu EVS. Ponadto w 2009 roku zorganizowaliśmy akcję zbiórki i transportu dywanów ofiarowanych przez Polaków w celu wyposażenia internatów.
Wiedząc jak trudna jest tam sytuacja – że pieniądze otrzymywane od państwa musza być przeznaczane na te najbardziej niezbędne potrzeby: wyżywienie, ogrzewanie itp. – staramy się uczynić dzieciństwo tych maluchów po prostu trochę bardziej „normalnym”. Chcemy, aby zaznały radości z nowego ubrania, mogły mieć swoje zabawki i kolorowe przybory szkolne. Nasi wolontariusze wspominają, jak bardzo ważne jest to dla tych dzieci.
Za pieniądze wpłacone na ten projekt kupujemy artykuły szkolne. Pokrywamy też koszty transportu odzieży, zabawek i artykułów szkolnych z Polski na Ukrainę.